434

Jak będzie nam, gdy po skończonym boju

1. Jak będzie nam, gdy po skończonym boju,
ostatnim ciężkim, przewalczonym już,
z obczyzny się przeniesiem do pokoju,
przez bramę wieczną do ojczystych wzgórz?
Gdy resztę z naszych nóg strząśniemy pyłu,
z oblicza zetrzem pot ostatni raz,
gdy ujrzym to, co tu nas ożywiało
i nową mocą napełniało nas?
2. Jak będzie nam, gdy staniem tam oblani
promieniem jasnych, wiekuistych zórz,
gdzie nic rozkoszy nigdy już nie zrani,
bolesne żądło ani ciężki krzyż?
Gdy stanąć będziem mogli po prawicy,
nie ulękniemy się już ciemnych chmur,
będziemy jako Pańscy domownicy,
co tworzą razem tam wybrany Zbór.
3. Jak będzie nam, o trzódko wyzwolona?
Błogosławieni pójdziem, pójdziem tam,
gdzie miłość Boża weźmie nas w ramiona,
gdzie wieczna radość zawsze lśni się tam.
Wstępujmy w górę więc po stromej drodze,
niech nas nie zraża pot ni ciężki trud.
Daj, Panie, tam stanąć swojemu słudze,
u jasnych tryumfalnych nieba wrót.